ZA PSI GROSZ, czyli co psuje wizerunek outdooru.  Część 3.

ZA PSI GROSZ, czyli co psuje wizerunek outdooru. Część 3.

Otwieram skrzynkę na listy, w zasadzie oprócz zakładu energetycznego i gazowni nikt do mnie nie przysyła listów, ale ze skrzynki wysypuje się sterta gazetek.
Fajnie, pooglądam sobie.
Wszystko w promocji, większość premium, oferta pierwsza z brzegu – kiełbasa 8,99 PLN. 

Ale wiem, że jej nie kupię – nie dlatego że jest tania, nie mam absolutnie nic przeciwko rzeczom tanim.
Nie kupię jej dlatego, że wiem, że za 8,99 nie ma możliwości zrobienia dobrej kiełbasy.…

Czytaj Więcej
JAKA PIĘKNA KATASTROFA,  czyli co psuje wizerunek outdooru.  Część 2.

JAKA PIĘKNA KATASTROFA, czyli co psuje wizerunek outdooru. Część 2.

Niewiele możemy zdziałać, jeżeli Pan Henio, który ma warsztat samochodowy, postanowi zbudować sobie tablicę reklamującą swoje usługi. Czemu nie, właściwie wolno mu - pod warunkiem, że przeprowadzi inwestycję zgodnie z prawem. W zdecydowanej większości przypadków Pan Henio nie wie, że coś takiego należy zorganizować legalnie – ale to temat na oddzielne rozważania. Pan Henio najczęściej postawi reklamę tanio i w jego mniemaniu dobrze. I wszystko zazwyczaj jest dobrze, dopóki nie przyjdą nieco gorsze warunki, na przykład nie powieje silniej wiatr, wtedy szukaj wiatru (czyli reklamy) w polu.

Czytaj Więcej
OUTDOOR, RADIO DWA BRATANKI,  tylko szkoda, że nie wszyscy o tym wiedzą.

OUTDOOR, RADIO DWA BRATANKI, tylko szkoda, że nie wszyscy o tym wiedzą.

13-tego grudnia ubiegłego roku, jakoś po godzinie 11:00, jechałem samochodem.

W samochodzie lubię słuchać radia, jednak moja ulubiona stacja po raz sto piętnasty w tym dniu śpiewała Jingle bells, jingle bells jingle all the way i jakoś może bym wytrzymał, ale nie było żadnego śniegu ani na drodze ani w jakiejkolwiek prognozie pogody dla tej szerokości geograficznej w Europie.
Dlatego znalazłem inną stację.…

Czytaj Więcej
GŁASKOLOGIA, czyli jak dolewać czekolady

GŁASKOLOGIA, czyli jak dolewać czekolady

„Wyobraź sobie, że każdy człowiek, którego spotykasz, ma niewidzialny kubek z gorącą pitną czekoladą. Za każdym razem kiedy robisz dla kogoś coś dobrego: pomagasz, wspierasz, chwalisz – dolewasz mu czekolady. Za każdym razem kiedy coś od kogoś chcesz – wyciągasz dłoń z łyżeczką, żeby nieco tej czekolady podebrać.”

To zdanie zachęciło mnie do lektury wspaniałej książki Miłosza Brzezińskiego pod tytułem „Głaskologia. Jak pozytywnie wpływać na innych i zwiększać przy tym swoją satysfakcję. Faktyczne reguły motywowania i rozumienia motywacji”.…

Czytaj Więcej
ŚWIETNE POMYSŁY i ich obrona.

ŚWIETNE POMYSŁY i ich obrona.

Zdarzyło się Wam kiedyś wpaść na świetny pomysł? Byliście pewni, że jego realizacja jest prosta / oczywista / konieczna a efekty zapewnią chwałę, sukces, satysfakcję i co tam jeszcze? A zdarzyło się Wam także odkładać ten świetny pomysł do szuflady, nie wierząc, no po prostu nie wierząc, że to robicie? Bo przecież to był naprawdę świetny pomysł?

Czytaj Więcej
DLACZEGO WARSZAWA nie może być Paryżem?

DLACZEGO WARSZAWA nie może być Paryżem?

Przechodząc obok prymitywnych form architektonicznych, powstających w Warszawie, jak za przeproszeniem gówna na trawniku, trudno nie mieć przeświadczenia, że Warszawa traci szansę bycia ładnym, ciekawym miastem. Trudno bowiem sobie wyobrazić, że nagle coś w tej tendencji ulegnie zmianie. Spółdzielczy „książęta” nadal będą malować bloki w seledynowe paski, a lokalni oligarchowie nie będą mieli ambicji i wiedzy, aby stworzyć coś innego niż polerowany marmur.

Czytaj Więcej
O DOBRYCH POMYSŁACH, na które ciężko się wpada

O DOBRYCH POMYSŁACH, na które ciężko się wpada

Najprostsze pomysły są najlepsze. Najlepsze pomysły najtrudniej wymyśleć.

Czasem chodzi nam coś po głowie, chodzi i chodzi i czujemy, WIEMY, że to właśnie o TO chodzi, że to właśnie na TO czekamy, i niby słyszymy co inni wokół mówią i że każdy ma swój pomysł i go broni i przekonuje pozostałych, ale co tam! Już nieprzytomni, nieuważni, pochłonięci polowaniem na tę jedną naszą myśl już – już mamy ją złapać , zatrzymać, uświadomić i już tylko doszlifować, kiedy nagle zadzwoni telefon albo trzasną drzwi i ta nasza taka fajna i taka obiecująca myśl zostaje wypchnięta przez inną, już nie tak fajną ale za to głośniejszą i mocniejszą, więc ta fajna gdzieś nam się gubi i żeby nie wiem, jak mocno chcieć ją wygrzebać z najciemniejszych mózgoschowków, ona już przepadła na amen.

Czytaj Więcej