Autor/ka:
Agnieszka Maszewska

W Jet Line na ekranach: listy z wojny

listy z wojny

Od 1 sierpnia do 2 października zwróćcie szczególną uwagę na warszawskie ulice. W wielu miejscach zobaczycie „Listy z wojny”, fragmenty powstańczej korespondencji, zaś w niej - codzienność ludzi, ich najważniejsze sprawy.

We współpracy z Muzeum Powstania Warszawskiego wybraliśmy kilka listów. Następnie nadaliśmy im prostą, delikatnie animowaną formę spotów i prezentujemy na MORE, cyfrowych ekranach out of home. Sieć MORE powstała trzy lata temu i od początku angażujemy ją w komunikację ważnych spraw. Zaś 1 sierpnia to co roku w Warszawie ważna sprawa.

Ekrany DOOH dla ważnych spraw

W 2020 roku przygotowaliśmy niecodzienną outdoorową wystawę „Ślady Powstania Warszawskiego”. Jej bohaterami były miejsca, każde ze 100 zdjęć precyzyjnie ilustrowało historię miejsca lub okolicy, w której znajdował się ekran: https://jetline.pl/dooh/100-fotografii-z-powstania-warszawskiego-na-cyfrowej-wystawie Rok potem, w 2021 roku bohaterami zostali ludzie. Prezentowaliśmy fotografie Eugeniusza Lokajskiego, „Broka”, który dokumentował powstanie od 1 sierpnia do 25 września, dnia w którym zginął https://jetline.pl/aktualnosci/w-jet-line-na-ekranach-fotografie-eugeniusza-lokajskiego-broka

Mija właśnie 78 lat od dnia rozpoczęcia Powstania Warszawskiego. Listy z Powstania zostały motywem przewodnim w tegorocznej pamięci o ludziach i czasie 1944.  Zaś dzięki listom - są nimi jednocześnie miejsca, ludzie, wydarzenia, emocje.

Poczta powstańcza

W Warszawie, w czasie Powstania, wysłano około 200 000 listów. Te kartki, karteczki, karteluszki, po latach miejscami niewyraźne, lakoniczne bo tak było trzeba, same w sobie były oznaką najważniejszego: że nadawca żyje. Zaś listonoszami byli najmłodsi harcerze Szarych Szeregów, których nazywano „roznosicielami radości”.

„Rysiek! Jest wszystko dobrze. Nogę mam w łupkach. Wieczorem napiszę.” Wyobraźcie sobie, jaką ulgą i szczęściem mogła być taka karteczka. Roznosiciel radości. Trudno o trafniejszą nazwę dla szaroszeregowego harcerza, który pojawiał się w drzwiach z takim listem.

To pierwsze obchody rocznicy Powstania Warszawskiego od dnia rozpoczęcia się wojny w Ukrainie. I trudno nie myśleć o ludziach, którzy czekają na wiadomości od najbliższych, którzy wiadomości wysyłają. To nie ma znaczenia, że zmienia się forma. To, co najważniejsze, zostaje. Sms, wiadomość w komunikatorze, telefon czy mail nadal bywają roznosicielami radości.

Dziękujemy Muzeum Powstania Warszawskiego za udostępnienie powstańczej korespondencji.
Miasto, ludzie i wydarzenia w powstańczej korespondencji na stronie listyzwojny.pl i u nas w Jet Line na ekranach Digital OOH w sierpniu, wrześniu, aż do początku października.

listy z wojny

#wolnośćłączy