Autor/ka:
Marcin Maszewski

Zakazane dla przedsiębiorców, dozwolone dla miasta. Czy TSUE zakwestionuje podwójne standardy w uchwałach krajobrazowych?

TSUE uchwały krajobrazowe

2 czerwca 2026 r. Naczelny Sąd Administracyjny wykonał krok, który może okazać się przełomowy dla całego rynku reklamy zewnętrznej. Po raz pierwszy skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytania prejudycjalne dotyczące zgodności części rozwiązań stosowanych w uchwałach krajobrazowych z unijną dyrektywą usługową.

 

To ważny moment nie tylko dla Krakowa, lecz także dla większości miast, które przyjęły lub przygotowują własne uchwały krajobrazowe. Tym razem w centrum znalazła się kwestia równości zasad prowadzenia działalności gospodarczej.

 

Przez lata przedsiębiorcy słyszeli, że określone formaty reklamowe muszą zniknąć, ponieważ negatywnie wpływają na krajobraz miasta. Jednocześnie podobne rozwiązania pozostawały dopuszczalne na infrastrukturze należącej do miasta lub podmiotów z nim związanych.

 

NSA postawił więc fundamentalne pytanie: czy reklama wpływa na krajobraz inaczej tylko dlatego, że znajduje się na nośniku należącym do miasta?

 

W sprawie dotyczącej Krakowa sąd wskazał m.in. wyjątki odnoszące się do Systemu Informacji Miejskiej, wiat przystankowych oraz hali Tauron Arena, na której funkcjonuje jeden z największych ekranów cyfrowych w Europie.

 

TSUE uchwały krajobrazowe

IEM Kraków 2026 / źródło: Zbigniew Pławecki

 

Jeżeli ekran cyfrowy lub reklama wielkoformatowa rzeczywiście narusza ład przestrzenny, to trudno uznać, że jej oddziaływanie zależy od właściciela nośnika. Jeżeli natomiast takie rozwiązania są akceptowalne w przestrzeni miejskiej, pojawia się pytanie, dlaczego podobna działalność prywatnych przedsiębiorców podlega zakazowi.

 

Właśnie tę wątpliwość dostrzegł NSA.

 

Co szczególnie istotne, sąd zapytał również, czy przy ocenie zgodności takich regulacji z prawem unijnym znaczenie ma fakt, że podmiot ustanawiający zakazy jest jednocześnie właścicielem infrastruktury objętej wyjątkami lub czerpie korzyści z działalności prowadzonej na tej infrastrukturze.

 

To pytanie może mieć konsekwencje daleko wykraczające poza Kraków.

 

Podobne wyjątki dotyczące infrastruktury miejskiej występują również w wielu innych uchwałach krajobrazowych, m.in. w Poznaniu czy Gdańsku. Jeżeli TSUE podzieli wątpliwości NSA, pod znakiem zapytania mogą stanąć rozwiązania funkcjonujące w licznych samorządach.

 

Szczególnego znaczenia sprawa nabiera także w kontekście przygotowywanej uchwały krajobrazowej dla Warszawy. Odpowiedź TSUE będzie uważnie analizowana nie tylko przez samorządy, ale również przez przedsiębiorców, inwestorów i autorów nowych projektów uchwał.

 

Na rozstrzygnięcie trzeba będzie poczekać. Średni czas oczekiwania na odpowiedź TSUE wynosi obecnie od 17 miesięcy do 24 miesięcy. Trybunał nie oceni jednak samej krakowskiej uchwały, lecz wskaże sposób interpretacji prawa unijnego. Dopiero na tej podstawie ostateczne rozstrzygnięcie wyda NSA.

 

Jedno można jednak powiedzieć już dziś. Po raz pierwszy przedmiotem tak poważnych wątpliwości nie jest samo ograniczanie reklamy w przestrzeni publicznej, lecz pytanie, czy państwo i samorząd mogą wymagać od przedsiębiorców standardów, których same wobec siebie nie stosują.

 

https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/3C37896CC2