DLACZEGO CIECHANÓW MNIE ZADZIWIA, czyli o pierwszej w kraju uchwale krajobrazowej

Marcin Maszewski 17 Paź 2016,
DLACZEGO CIECHANÓW MNIE ZADZIWIA, czyli o pierwszej w kraju uchwale krajobrazowej

Ciechanów nie przestaje zadziwiać.
Pierwszy raz zadziwił mnie w kwietniu tego roku, gdy jako pierwsze miasto w Polsce (i na razie jedyne), uchwalił uchwałę krajobrazową. Bardzo szybko okazało się, że przegłosowany przed radnych niewielki, 6-stronicowy dokument zawiera tyle błędów i absurdalnych zapisów, że bardziej przypomina misia z wyłupionym oczkiem i urwaną łapką, niż uchwałę regulującą ważny aspekt prawa lokalnego.

Rada Miasta Ciechanowa bardzo szybko się zresztą o tym przekonała, bo Wojewoda jako organ nadzorczy był zmuszony do uchylenia znacznej części zapisów uchwały krajobrazowej Ciechanowa.
Do moich ulubionych zapisów ciechanowskiej uchwały należą: definicja formatu reklamy : „Określa się następujące formaty reklamy:
1. format mały – powierzchnia ekspozycji reklamy do 2 m2 włącznie,
2. format średni – powierzchnia ekspozycji reklamy do 8 m2 włącznie,
3. format duży – powierzchnia ekspozycji reklamy do 20 m2 włącznie,”
z której wynika, że reklama o powierzchni 1m2 jest zarówno reklama małą, średnią jak i dużą;

oraz  wyrażenie „w miarę możliwości” w zapisie: „ogrodzenia powinny być wykonane z materiałów wysokiej jakości (w szczególności takich jak: kamień naturalny, cegła, metal), w miarę możliwości mają być jednorodne w zakresie: formy przestrzennej i architektonicznej, materiału, kolorystyki – dla działki budowlanej lub zespołu działek” – które rozbawia mnie do łez.

Wojewoda potrzebował 14 stron, aby opisać błędy 6 stron uchwały.
Ciekawe, że nie spotkałem nikogo, kto słyszałby o konsultacjach projektu uchwały,
a mam kontakt z wieloma firmami i organizacjami, które monitorują proces powstawania uchwał krajobrazowych.

Po raz drugi Ciechanów zadziwił mnie kiedy dowiedziałem się, że uchwała krajobrazowa Ciechanowa – okaleczona, pozbawiona  fragmentów, które zakwestionował Wojewoda –  weszła w życie i już 30 czerwca 2016 r. Rada miasta Ciechanowa podjęła uchwałę w sprawie opłaty reklamowej, nakładając na przedsiębiorców podatek od reklamy w wymiarze:
– 1,50 zł dziennie części stałej opłaty reklamowej,
– 0,15 zł części zmiennej opłaty reklamowej liczonej od 1 m kw. pola powierzchni tablicy reklamowej
lub urządzenia reklamowego służących ekspozycji reklamy dziennie.
Czyli za reklamę o powierzchni 12m kw. zależy zapłacić podatek w wysokości:
1,50 zł x 30 dni + 12m kw. x 30 dni  x 0,15 zł = 99 zł / miesiąc

Na przykładzie Ciechanowa widać, do czego może prowadzić nieprzemyślane działanie oraz łamanie podstawowej normy społecznej, jaką są prawa nabyte.

1. Utrudnienia w prowadzeniu działalności gospodarczej.
Prowadzenie działalności gospodarczej bez reklamy jest niemożliwe. Co z tego, że będziemy produkowali najlepsze buty, jeżeli nie będziemy o tym mówić – sprzedamy dwie trzy pary najbliższym znajomym.
Jeżeli będziemy o tym mówić, koszty produkcji spadną nam kilkakrotnie; jeżeli inni będą również mówić o swoich produktach, będziemy mieli informacje o najnowszych technologiach i maszynach do produkcji butów. I wtedy nasze buty będę tańsze, i będą sprzedawać się na całym świecie. Tak działał Tomasz Bata i w okresie międzywojennym z małego szewskiego pokoiku stworzył imperium, które własnymi samolotami transportowymi rozwoziło tanie buty po całej Europie, a reklamy BATA były w każdym mieście, gdzie można było kupić buty tej marki.
Zasada się nie zmienia: tak funkcjonuje każde przedsiębiorstwo. Reklama jest potrzebna,
a radny, który głosował za tą uchwałą powinien pamiętać, że tak naprawdę zaczął piłować gałąź, na której siedzi. Brak reklamy przekłada się na wynik firmy, który z kolei bezpośrednio przekłada się na wysokość podatku.

2. Kolejnym utrudnieniem wprowadzonym przez uchwałę krajobrazową będą koszty zmiany identyfikacji wizualnej. Jeżeli popatrzymy na dowolny sklep czy zakład produkcyjny, zobaczymy znaki identyfikujące markę np.: przed Biedronką będzie stał totem lub pylon, a na elewacji będzie wisiało logo firmy. Każda taka reklama znajdująca się na nieruchomości, na której jest prowadzona działalność gospodarcza, jest nazywana szyldem (definicje z ustawy krajobrazowej).
Zgodnie z zapisem uchwały krajobrazowej, w Ciechanowie na danej nieruchomości może być tylko jeden szyld dla danego podmiotu prowadzącego działalność na tej nieruchomości. Zatem zarządca Biedronki będzie musiał wybrać, czy usunąć logo na elewacji, czy pylon. Będzie nieźle poirytowany, bo system identyfikacji został zatwierdzony w pozwoleniu na budowę wydanym przez urząd, ten sam urząd – który po dwóch latach nakazuje de facto jego demontaż. Koszty demontażu nie zawsze będą małe.

3. Doszliśmy do następnej kwestii – odszkodowania z związku z nierespektowaniem praw nabytych.
Żeby sprawa była jasna: możliwość nierespektowania praw nabytych to pomysł ustawodawcy,
który wcześniej czy później zostanie zakwestionowany przez sądy czy Trybunał Konstytucyjny. Dopuszczenie ingerencji w prawa nabyte podważa zaufanie obywateli do stanowionego prawa.
Radny czy urzędnik ma mózg właśnie po to, aby go używać i nie powielać błędów posłów i senatorów. Każdy przedsiębiorca będzie mógł wystąpić do Skarbu Państwa o odszkodowanie i zapewne wygra sprawę w sądzie. Wojewoda w imieniu skarbu Państwa wypłaci odszkodowanie i ciekawe, czy wszyscy zdają sobie sprawę, skąd biorą się te pieniądze.

4. Kolejną kwestią jest legalizacja reklam nielegalnych. Proszę zwrócić uwagę, jak traktowane są konstrukcje reklamowe ustawione zgodnie z prawem i te, które zostały ustawione bez żadnych pozwoleń.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której właściciel musi zdemontować ustawiony na dachu kaseton o powierzchni 25m kw, (ustawiony na podstawie pozwolenia na budowę), reklamujący jego działalność gospodarczą, ponieważ uchwała Ciechanowa nie dopuszcza reklam większych niż 20m kw.
Natomiast konstrukcja reklamowa posadowiona nielegalnie, ale o  powierzchni 18m kw., będzie mogła w świetle zapisów uchwały pozostać na obecnym miejscu.
Nie sądzę, aby na tym polegała troska o uporządkowanie chaosu w przestrzeni. Żeby było śmieszniej, właściciel legalnego nośnika o powierzchni 25m kw. zapłaci miesięcznie karę w wysokości ponad 8 000 złotych, a właściciel nielegalnej tablicy 18m kw. będzie musiał miesięcznie uiszczać kwotę ok. 150 złotych.

5. Wprowadzenie dodatkowego podatku.
Opłata reklamowa jest takim obciążeniem. Oczywiście miasto ma taką możliwość – tylko w kogo uderzy ten podatek? Według szacunków przedsiębiorców z Ciechanowa, miasto w ten sposób pozyska 3-5 mln złotych i jestem przekonany, że w ostatecznym rozrachunku będą składali się na niego mieszkańcy Ciechanowa, kupujący produkty bądź usługi.
Radni mogą być spokojni – przedsiębiorcy to nie górnicy czy pielęgniarki – nie będzie zadymy pod ratuszem.
Ale za dwa lata będą wybory i przedsiębiorcy będą tam głosować.

Treść uchwały oraz rozstrzygnięcia nadzorczego Wojewody jest do pobrania na stronie  Urzędu Miasta Ciechanowa:

http://www.umciechanow.pl/dla_mieszkancow/uchwala_reklamowa_2016


Coś zwróciło Twoją uwagę? Napisz o tym do nas!